W klipie wystąpił Marian Mazur, skrzypek i aktor ostrawskiego Teatru Lalek. Przechadzając się po regionie, – czy to na beskidzkich szlakach, czy w kawiarni – wita się wszędzie po polsku. Spot Centrum Polskiego Kongresu Polaków w Republice Czeskiej udowadnia, że granice języka mają zupełnie inny kształt od tych administracyjnych. Czy trzeba i warto witać się właśnie w języku polskim? Na to pytanie odpowiada kierownik centrum, Michał Przywara:
– Na pewno nie trzeba – nie jest niczyją intencją, aby narzucać komukolwiek jakąś formę powitania. Ale z pewnością warto i jeżeli ten polski w duszy gra, to nie ma się czego obawiać. Przywitanie, pozdrowienie napotkanej osoby jest niewątpliwie aktem przyjaznym – niezależnie od języka, miejsca czy kontekstu spotkania. Akcja spotu rozgrywa się w dużej części na szlaku górskim. A góry, to przecież takie miejsce, gdzie mile widzianym gestem jest pozdrowienie każdego napotkanego wędrowca – wyjaśnia Przywara.
Założeniem filmu, jego zdaniem, nie jest więc przekonanie odbiorcy, aby zawsze i wszędzie, w sposób manifestacyjny witał się po polsku. Chodzi raczej o przypomnienie, że „niezależnie od języka, ten przyjęty gest będzie przez odbiorcę pozytywnie”. – Lepiej przecież pozdrowić napotkaną osobą po polsku, niż nie pozdrawiać jej w ogóle, prawda? – dodaje szef Centrum Polskiego.https://youtu.be/Up3TmWAI5k4

By admin

Reklama